kobieta prostująca włosy
fot. www.bodystory.pl

Puszące się włosy mogą sprawiać wrażenie suchych, trudnych do ułożenia i pozbawionych gładkości, nawet jeśli są regularnie myte oraz pielęgnowane. Problem często nasila się podczas deszczowej pogody, przy dużej wilgotności powietrza, po suszeniu gorącym nawiewem albo po założeniu czapki. Przyczyną nie zawsze jest jednak sam rodzaj włosów. Puszenie może wynikać również z uszkodzeń, nieprawidłowego mycia, niewłaściwie dobranych kosmetyków oraz częstego stosowania wysokiej temperatury.

Ograniczenie puszenia wymaga przede wszystkim poprawy kondycji włosów i zabezpieczenia ich powierzchni. Ważna jest zarówno pielęgnacja podczas mycia, jak i sposób suszenia, rozczesywania oraz stylizacji.

Dlaczego włosy się puszą?

Włosy zaczynają się puszyć, gdy ich zewnętrzna warstwa, czyli łuski, nie przylega równomiernie do powierzchni. Rozchylone łuski ułatwiają przenikanie wilgoci z otoczenia do wnętrza włosa. Poszczególne pasma zaczynają wtedy zmieniać kształt, skręcać się i odstawać, przez co fryzura traci gładkość.

Na puszenie szczególnie narażone są włosy suche, rozjaśniane, farbowane, kręcone oraz regularnie prostowane. Ich struktura może być bardziej porowata, a powierzchnia mniej jednolita. Nie oznacza to jednak, że zdrowe włosy nigdy się nie puszą. Problem może pojawić się również po zastosowaniu zbyt mocnego szamponu, niewystarczającym spłukaniu kosmetyków albo gwałtownej zmianie pogody.

Znaczenie ma także tarcie. Pocieranie włosów ręcznikiem, spanie na szorstkiej poszewce i częste dotykanie fryzury sprzyjają elektryzowaniu oraz odstającym kosmykom.

Jak prawidłowo myć puszące się włosy?

Włosy skłonne do puszenia najlepiej myć letnią wodą. Bardzo gorąca temperatura może zwiększać suchość, osłabiać naturalną warstwę ochronną i powodować mocniejsze rozchylenie łusek. Zimna woda nie naprawia włosów, ale ostatnie płukanie chłodniejszym strumieniem może ograniczyć ich szorstkość i poprawić odczuwalną gładkość.

Szampon powinien być nakładany przede wszystkim na skórę głowy. Nie ma potrzeby intensywnego pocierania całej długości, ponieważ spływająca podczas płukania piana zazwyczaj wystarcza do usunięcia zanieczyszczeń. Mocne ugniatanie i splątywanie mokrych pasm może prowadzić do uszkodzeń.

Częstotliwość mycia należy dostosować do skóry głowy. Przetrzymywanie przetłuszczonych włosów przez kilka kolejnych dni nie ograniczy puszenia. Z kolei codzienne używanie silnie oczyszczającego szamponu może przesuszać długość. Dobrym rozwiązaniem jest łagodny produkt do regularnego stosowania oraz mocniejszy szampon używany okresowo, gdy na włosach nagromadzą się kosmetyki stylizacyjne.

Odżywka po każdym myciu

Regularne stosowanie odżywki jest jednym z najprostszych sposobów na ograniczenie puszenia. Produkt wygładza powierzchnię włosa, zmniejsza szorstkość i ułatwia rozczesywanie. Dzięki temu pasma są mniej narażone na uszkodzenia mechaniczne.

Odżywkę należy nakładać na długość i końcówki, omijając skórę głowy, chyba że producent wskazuje inne zastosowanie. Kosmetyk powinien pozostać na włosach przez czas podany na opakowaniu. Natychmiastowe spłukanie może osłabić jego działanie.

Włosy bardzo suche i zniszczone mogą potrzebować również maski stosowanej raz lub dwa razy w tygodniu. Nakładanie ciężkich masek przy każdym myciu nie zawsze daje lepszy efekt. Nadmiar produktów może obciążyć fryzurę, pozbawić ją objętości i sprawić, że pasma będą wyglądały na nieświeże.

Równowaga między humektantami, emolientami i proteinami

W pielęgnacji puszących się włosów często zwraca się uwagę na trzy grupy składników: humektanty, emolienty i proteiny. Każda z nich pełni inną funkcję, dlatego kosmetyki powinny być dobierane na podstawie wyglądu i zachowania włosów.

Humektanty, takie jak gliceryna, aloes, miód lub kwas hialuronowy, pomagają zatrzymywać wodę. Włosy mogą dzięki nim stać się bardziej elastyczne i miękkie. Przy bardzo wilgotnej pogodzie nadmiar humektantów może jednak nasilać puszenie, szczególnie jeśli pielęgnacja nie zawiera składników zabezpieczających.

Emolienty tworzą na powierzchni włosów warstwę ograniczającą utratę wody i wpływ wilgoci z otoczenia. Należą do nich między innymi oleje, masła, alkohole tłuszczowe oraz silikony. To właśnie emolientowe odżywki najczęściej przynoszą szybki efekt wygładzenia.

Proteiny mogą czasowo uzupełniać ubytki w strukturze włosa i zwiększać jego sprężystość. Ich nadmiar bywa jednak przyczyną sztywności, suchości i jeszcze większego puszenia. Jeżeli po odżywce proteinowej włosy stają się twarde i trudne do rozczesania, warto na pewien czas zastąpić ją produktem emolientowym.

Czy silikony pomagają na puszenie włosów?

Silikony często występują w odżywkach, serum i produktach termoochronnych. Tworzą cienką warstwę na powierzchni włosów, dzięki czemu zmniejszają tarcie, poprawiają połysk i ograniczają wpływ wilgotnego powietrza.

Nie każdy silikon działa tak samo i nie każdy produkt będzie odpowiedni dla wszystkich włosów. Cienkie pasma mogą zostać obciążone przez dużą ilość ciężkich substancji wygładzających. Włosy grube, suche i rozjaśniane zwykle lepiej tolerują bogatsze formuły.

Stosowanie silikonów nie jest szkodliwe, jeśli włosy są regularnie i dokładnie oczyszczane. Problem może pojawić się wtedy, gdy wiele warstw serum oraz odżywek pozostaje na pasmach przez długi czas. Fryzura staje się wówczas matowa, ciężka i trudna do ułożenia. Okresowe użycie mocniej oczyszczającego szamponu pomaga usunąć nagromadzone substancje.

Jak osuszać włosy po myciu?

Mokre włosy są bardziej podatne na rozciąganie i uszkodzenia. Intensywne pocieranie ich zwykłym ręcznikiem może zwiększać szorstkość oraz prowadzić do łamania końcówek. Zamiast energicznego wycierania lepiej delikatnie odcisnąć nadmiar wody.

Do osuszania sprawdza się miękki ręcznik z mikrofibry albo bawełniana koszulka. Materiał należy przyłożyć do włosów i lekko docisnąć, bez skręcania pasm w ciasny turban. Długie przetrzymywanie mokrych włosów pod ciężkim ręcznikiem również nie jest korzystne, ponieważ może obciążać cebulki i przedłużać czas schnięcia.

Po odciśnięciu wody warto od razu nałożyć odżywkę bez spłukiwania lub lekkie serum. Kosmetyk rozprowadzony na wilgotnych włosach pomaga zatrzymać nawilżenie oraz zabezpieczyć powierzchnię przed tarciem.

Suszenie bez nadmiernego puszenia

Pozostawianie włosów do naturalnego wyschnięcia nie zawsze zapewnia najlepszy efekt. Długotrwałe utrzymywanie ich w wilgotnym stanie może powodować pęcznienie i osłabienie struktury. W przypadku wielu osób lepszym rozwiązaniem jest łagodne suszenie.

Suszarkę należy ustawić na średnią temperaturę i umiarkowaną siłę nawiewu. Strumień powietrza powinien być kierowany od nasady w stronę końcówek. Suszenie w różnych kierunkach podnosi łuski i sprzyja powstawaniu odstających kosmyków.

Włosy proste można wygładzać szczotką podczas suszenia, ale nie należy mocno ich naciągać. Przy włosach kręconych lepiej zastosować dyfuzor, niską temperaturę i niewielką siłę nawiewu. Dotykanie loków podczas schnięcia może rozbijać skręt i zwiększać puszenie.

Przed użyciem suszarki, lokówki albo prostownicy konieczne jest zastosowanie kosmetyku termoochronnego. Samo serum nakładane po stylizacji może nie wystarczyć do zabezpieczenia włosów przed wysoką temperaturą.

Jak rozczesywać włosy, żeby ich nie uszkadzać?

Rozczesywanie należy rozpocząć od końcówek, a następnie stopniowo przesuwać się w kierunku nasady. Próba przeciągnięcia szczotki od skóry głowy przez całą długość powoduje kumulowanie splątań i zwiększa ryzyko łamania.

Włosy proste często najlepiej rozczesywać po częściowym wyschnięciu. Mokre pasma są delikatne i łatwiej je rozciągnąć. Włosy kręcone zazwyczaj rozczesuje się na mokro, gdy znajduje się na nich odżywka zapewniająca odpowiedni poślizg. Szczotkowanie suchych loków prowadzi do rozbicia pasm i powstania objętości, która może być odbierana jako puszenie.

Znaczenie ma również stan szczotki. Złamane ząbki, ostre zakończenia i zabrudzenia mogą zwiększać tarcie. Akcesoria do włosów powinny być regularnie myte i wymieniane, gdy zaczynają uszkadzać pasma.

Olejowanie włosów a puszenie

Olejowanie może zmniejszyć suchość, poprawić elastyczność i zabezpieczyć włosy przed utratą wilgoci. Efekt zależy jednak od doboru oleju, ilości produktu oraz sposobu jego zmywania.

Na początek wystarczy niewielka ilość oleju rozprowadzona na długości. Włosy nie muszą być nim całkowicie nasączone. Zbyt obfita warstwa utrudnia mycie i może prowadzić do wielokrotnego używania mocnego szamponu, co osłabia korzyści zabiegu.

Olej warto zemulgować odżywką przed myciem. Na pasma nakłada się kosmetyk emulgujący, pozostawia na kilka minut, a następnie dokładnie spłukuje i myje skórę głowy. Taki sposób ułatwia usunięcie tłustej warstwy bez agresywnego pocierania.

Jeśli po olejowaniu włosy pozostają sztywne, suche lub bardziej napuszone, warto zmniejszyć ilość produktu, skrócić czas zabiegu albo przetestować inny rodzaj oleju.

Jak zabezpieczać końcówki?

Końcówki są najstarszą i zwykle najbardziej zniszczoną częścią włosów. To właśnie one najczęściej stają się suche, rozdwajają się i odstają od reszty fryzury. Regularne zabezpieczanie może ograniczyć dalsze uszkodzenia, ale nie sklei trwale rozdwojonego włosa.

Po każdym myciu warto nałożyć niewielką ilość serum silikonowego lub lekkiego olejku. Produkt należy rozetrzeć w dłoniach i delikatnie wgnieść w końcówki. Nadmiar kosmetyku może powodować strączkowanie i utratę świeżości.

Zniszczone końce powinny być regularnie podcinane. Im dłużej pozostają na włosach, tym wyżej może postępować rozwarstwienie. Częstotliwość cięcia zależy od stanu fryzury, długości i sposobu stylizacji.

Jak ograniczyć puszenie w nocy?

Podczas snu włosy przez wiele godzin ocierają się o poduszkę. Bawełniana poszewka może pochłaniać część wilgoci i zwiększać tarcie, szczególnie gdy osoba często zmienia pozycję. Pomocna bywa gładka poszewka satynowa lub jedwabna, po której pasma łatwiej się przesuwają.

Długich włosów nie należy pozostawiać luźno splątanych ani wiązać ich bardzo mocno. Delikatny warkocz, luźny kok lub miękka gumka bez metalowych elementów mogą ograniczyć plątanie. Włosy kręcone często zabezpiecza się luźno na czubku głowy, aby nie zgniatać skrętu.

Nie powinno się kłaść spać z mokrą głową. Wilgotne włosy są bardziej podatne na odkształcenia, tarcie i łamanie, a rano mogą być trudniejsze do wygładzenia.

Co zrobić z puszeniem podczas wilgotnej pogody?

Przy wysokiej wilgotności włosy pochłaniają wodę z otoczenia, dlatego fryzura może zmienić wygląd nawet krótko po stylizacji. W takie dni szczególnie ważne jest zastosowanie emolientowej odżywki oraz produktu zabezpieczającego.

Na wysuszone włosy można nałożyć niewielką ilość serum, kremu wygładzającego albo kosmetyku przeznaczonego do ochrony przed wilgocią. Produkt powinien być rozprowadzony cienką warstwą, zwłaszcza przy włosach delikatnych.

Warto unikać ciągłego poprawiania fryzury dłońmi. Dotykanie zwiększa tarcie, przenosi sebum i może rozdzielać wygładzone pasma. Pojedyncze odstające włoski można delikatnie przygładzić resztką serum pozostałą na dłoniach lub czystą szczoteczką z minimalną ilością produktu stylizacyjnego.

Jakich błędów unikać przy puszących się włosach?

Jednym z częstych błędów jest nakładanie wielu ciężkich kosmetyków jednocześnie. Włosy mogą być suche, ale nie oznacza to, że potrzebują dużej ilości oleju, maski, kremu i serum podczas każdego mycia. Przeciążone pasma tracą objętość, zbijają się w strąki i szybciej wymagają ponownego oczyszczania.

Nie należy również codziennie prostować włosów bez odpowiedniej ochrony. Wysoka temperatura może zapewnić chwilową gładkość, lecz stopniowo zwiększa porowatość i podatność na puszenie. Prostownicę najlepiej stosować na całkowicie suchych włosach, po nałożeniu termoochrony i przy możliwie niskiej skutecznej temperaturze.

Kolejnym problemem jest zbyt częsta zmiana pielęgnacji. Kondycji włosów nie da się wiarygodnie ocenić po jednym użyciu odżywki. Lepiej wprowadzać kosmetyki pojedynczo i obserwować efekty przez kilka myć.

Kiedy puszenie może oznaczać uszkodzenie włosów?

Jeżeli włosy nagle zaczęły mocno się puszyć, stały się matowe, łamliwe i trudne do rozczesania, przyczyną mogą być uszkodzenia wywołane rozjaśnianiem, trwałą ondulacją lub intensywną stylizacją termiczną. W takiej sytuacji sama zmiana szamponu może nie przynieść widocznej poprawy.

Warto ograniczyć prostowanie i lokowanie, regularnie zabezpieczać końcówki oraz stosować pielęgnację emolientową przeplataną produktami proteinowymi. Silnie uszkodzone fragmenty nie odzyskają całkowicie pierwotnej struktury, dlatego konieczne może być stopniowe podcinanie.

Jeśli pogorszeniu wyglądu włosów towarzyszy ich nadmierne wypadanie, świąd, łuszczenie skóry głowy lub powstawanie przerzedzeń, potrzebna jest konsultacja z dermatologiem albo trychologiem współpracującym z lekarzem. Codzienna pielęgnacja może poprawić gładkość długości, ale nie zastąpi rozpoznania problemów dotyczących skóry głowy i mieszków włosowych.

Źródło: www.bodystory.pl